Liczydełko
Zaszczyciło swoją obecnością
 
29111
Skomentowały
 
1501
 
1601
<< Maj 2012
PonWtŚrCzwPiąSobNie
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031




~Paraliżuję błyskiem w oku, napawam się letnim słońcem, pochłaniam kolejne wersy odwzajemnionej miłości...
Próbuję na nowo odnaleźć siebie...~

 




*Chwila która trwa, może być najlepszą z Twoich chwil....*

piątek, 11 lipiec 2008, 19:44
Najzimniejsze miejsce w całym wszechświecie.
Pozbawione stabilizacji, świadomości, silnej woli.
Bez ustalonych granic
Nie koncentrujące uwagi na nikim i na niczym.
Ma zahamowany odruch miłości.
Nie kocha, nie ufa.
Rani.

...moje serce
środa, 25 czerwiec 2008, 07:16
Nudy... przez nie, nie mogę już nawet spać w nocy.... Początek wakacji nudny, ale mam nadzieję, że to się zmieni. Musiałabym się wybrać w pogoni za jakąś pracą (a nie jest tak łatwo), bo planujemy wczasy:) A jakąś kasę trzeba mieć. Nie chcę znowu brać od rodziców. Wiadomo, mam czas jeszcze na pracę, bo szkoła (matura w przyszłym roku), później studia, ale chcę sie trochę uniezależnić.
Postanowiłam trochę oczyścić moje ciało i przestać się niezdrowo odżywiać. Przerzuciłam się na owoce, warzywa, wodę mineralną (oprócz normalnego jedzenia, z tym że z ograniczeniem niektórych składników czy potraw). Nie, to nie wegetarianizm;) Od razu czuję się lepiej, figurka mi się poprawiła (schudłam troszkę;) ), kolor skóry się poprawił i samopoczucie. Napiszę Wam dziś przepis na sok energetyzujący który sama piję:
-pół szklanki truskawek
-10 malin
-3 morele
-115 ml mleka lub jogurtu

I sok na zdrową skórę (niezbyt dobry, ale skuteczny)
-ćwiartka papryki czerwonej
-ćwiartka papryki zielonej
-jedna trzecia dużego ogórka

Smacznego:):)
sobota, 21 czerwiec 2008, 11:35
Czas luzu, spokoju, odizolowania od szkoły i od nauki. Wreszcie:) Już miałam dość siedzenia po nocach żeby zaliczyć ostatnie partie materiału, wstawania rano, bo nie spóźnić się na autobus o 7. Teraz mam czasu aż zanadto. Dopadły mnie nudy. Już! Na początku wakacji! Mam nadzieję że tak nie będzie cały czas. Chociaż prawdopodobnie mi to grozi, bo zazwyczaj do godz. ok. 16 będę sama w domu. A do tej godziny to gdzie się można wybrać... Jedynie na basen czy gdzieś pobiegać... Wieczory za to zapowiadają się ciekawie:) Wreszcie mój organizm wraca do normy, powracam do normalnej wagi (przez stres tyje:P ), moje samopoczucie się poprawia. Właściwie to te wakacje mam już od wtorku, bo nie chodziłam do szkoły po wystawieniu ocen:P
I wreszcie mam czas na nadgonienie bloga. Znów dopadła mnie wena, więc może znów zacznę pisać "wiersze"...

piątek, 23 maj 2008, 14:51
Coś dziwnego dzieje się ostatnio z moim umysłem, sercem i ciałem. Jakiś taki chaos się wkradł, zupełnie nie wiem skąd. Zachowuje się jak nie JA. Jak zupełnie ktoś inny. Przez ostatnie kilka tygodni robiłam rzeczy zupełnie do mnie nie podobne. Gubiłam cenne rzeczy, potrzaskałam telefon (nie przypadkowo), byłam nie szczera z miłością mojego życia, zapominałam o bardzo ważnych dla mnie sprawach. Nie chodziłam na treningi tańca, przez co jak poszłam ostatnio na zajęcia wyszłam z płaczem pół godziny wcześniej. Płakałam  z własnej bezsilności. Organizm odmówił mi posłuszeństwa. Było mi niedobrze, kręciło mi się w głowie. Być może było to spowodowane nadmiernym wysiłkiem umysłowym... Dużo ostatnio zarywałam nocy, spałam po 3, 4 godziny, nie odżywiałam się tak jak powinnam. A przez to że zbliża się koniec roku a ja muszę ponadrabiać dość spore zaległości.... Przez to  (choć nie jestem do końca pewna czy tylko przez to) straciłam poczucie własnej osobowości (??), zaczęłam dołować się, krzyczeć na innych, lub płakać bez powodu. Staram się pracować nad sobą, być miła. Jednak to nie wystarcza jak narazie. Chce wyjść z tego stanu jak najszybciej...


Zobacz serwisy INTERIA.PL